Kibice MU represjonowani z powodu kibicowania
02.01.2008 20:28
"Nawet nie możemy wstać, by zrobić trochę hałasu. Jeżeli tylko próbujesz wstać, porządkowi wyrzucają cię ze stadionu i możesz stracić swój całosezonowy karnet. To jak państwo policyjne w futbolu: wstajesz, stewardzi wykręcają ci rękę i wyrzucają cię ze stadionu" mówi Colin Henrie, rzecznik Niezależnego Zrzeszenia Kibiców Manchesteru United
Urlop
i wczasy |
odżywki |
Sprzęt do siłowni |
|
|
||
Sytuacja zaistniał po wypowiedzi menedżera Manchesteru United Alexa Fergusona, w której to obwinia kibiców o brak wsparcia dla drużyny podczas meczu z Birmingham City.
Manchester pokonał drużynę z Birmingham 1:0 i ma 2 punkty straty do Arsenalu Londyn, prowadzącemu w tabeli.
"Kibice byli jak martwi, czasami czułem się jak na pogrzebie. To był najcichszy mecz, na którym zdarzyło mi się być. Potrzebujemy wsparcia kibiców i dobrej atmosfery na trybunach, aby grać jeszcze lepiej, tego oczekują również piłkarze" powiedział tuż po meczu Alex Ferguson. Co ciekawe trener MU nie prowadził swojej drużyny z ławki rezerwowych tylko z loży honorowej. Został ukarany zakazem prowadzenia drużyny w dwóch spotkaniach za krytykę sędziów. Teraz wziął się za krytykę kibiców. Ale wobec jego krytyki głos postanowili zabrać kibice, którzy za zaistniałą sytuację obwiniają porzadkowych ze stadionu. "Ferguson nie rozumie, co to znaczy być kibicem w 2008 roku. Przydałoby mu się usiąść choć raz na trybunach" powiedział Henrie.
Krytyka kibiców nie zdażyła się pierwszy raz. "Niektórzy przychodzą na stadion, by najeść się kanapek z krabami, a nie, aby oglądać mecz, nie wspominając już o dopingowaniu swojej drużyny" powiedział kilka lat temu Roy Keane, uwczesny kapitan "Czerwonych Diabłów".
Wypowiedz Fergusona rozwścieczyły kibiców Manchesteru United. "Te słowa zdenerwowały wielu ludzi, bo pokazują brak zrozumienia dla obecnej sytuacji kibiców. Ferguson chciałby mieć na stadionie atmosferę sprzed 10 lat, kiedy była ona fantastyczna, ale wtedy wolno było stać na trybunach. Władze piłkarskie powinny się zdecydować, czy wolą kibiców usadzonych elegancko w rządkach, czy powrotu prawdziwej atmosfery na stadiony" słowa Hendrie w wypowiedzi dla Sky Sports.
Manchester pokonał drużynę z Birmingham 1:0 i ma 2 punkty straty do Arsenalu Londyn, prowadzącemu w tabeli.
"Kibice byli jak martwi, czasami czułem się jak na pogrzebie. To był najcichszy mecz, na którym zdarzyło mi się być. Potrzebujemy wsparcia kibiców i dobrej atmosfery na trybunach, aby grać jeszcze lepiej, tego oczekują również piłkarze" powiedział tuż po meczu Alex Ferguson. Co ciekawe trener MU nie prowadził swojej drużyny z ławki rezerwowych tylko z loży honorowej. Został ukarany zakazem prowadzenia drużyny w dwóch spotkaniach za krytykę sędziów. Teraz wziął się za krytykę kibiców. Ale wobec jego krytyki głos postanowili zabrać kibice, którzy za zaistniałą sytuację obwiniają porzadkowych ze stadionu. "Ferguson nie rozumie, co to znaczy być kibicem w 2008 roku. Przydałoby mu się usiąść choć raz na trybunach" powiedział Henrie.
Krytyka kibiców nie zdażyła się pierwszy raz. "Niektórzy przychodzą na stadion, by najeść się kanapek z krabami, a nie, aby oglądać mecz, nie wspominając już o dopingowaniu swojej drużyny" powiedział kilka lat temu Roy Keane, uwczesny kapitan "Czerwonych Diabłów".
Wypowiedz Fergusona rozwścieczyły kibiców Manchesteru United. "Te słowa zdenerwowały wielu ludzi, bo pokazują brak zrozumienia dla obecnej sytuacji kibiców. Ferguson chciałby mieć na stadionie atmosferę sprzed 10 lat, kiedy była ona fantastyczna, ale wtedy wolno było stać na trybunach. Władze piłkarskie powinny się zdecydować, czy wolą kibiców usadzonych elegancko w rządkach, czy powrotu prawdziwej atmosfery na stadiony" słowa Hendrie w wypowiedzi dla Sky Sports.
Jeżeli spodobał się Tobie ten artykuł i chciałbyś go wypromować skorzystaj z poniższych opcji:
Dodaj do gwar
Dodaj do wykop


Urlop
i wczasy












